Jak żyć zmartwychwstaniem? — dr Anna Saj, ks. dr hab. Sławomir Pawłowski w TVP3

— Gdzie możemy poznać i Mesjasza i doświadczyć Jego obecności?

— Trzeba mieć do tego oczy. Trzeba chcieć, umieć się otworzyć, bo znać informację tylko o Panu Jezusie to za mało. Potrzebny jest jeszcze jakiś ogień wewnętrzny, żeby właśnie serce zawołało, żeby oczy się otworzyły. Czy uczniowie, gdy oni, tak mówi się czasem o nich, w momencie ucieczki z Jerozolimy wyznawali Jezusa umarłego. Takiego, który nie żyje. A my, chrześcijanie mamy wyznawać Jezusa, który żyje, człowieka nam bliskiego. O niektórych szczegółach jego życia wiemy nawet więcej niż o własnych szczegółach życia. Człowieka, który teraz żyje, i teraz Go spotykamy. I to jest najbardziej niesamowite.

— Czy sam fakt, że właśnie wierzący w Chrystusa świadkowie zmartwychwstałego oddają życie, nie może być przesłanką nawet racjonalną za zmartwychwstaniem. Przecież, jak powiedziałem, nie umiera się za wątpliwość, ale za pewność.

— I jeszcze pokazanie, że oni mieli wątpliwości, kiedy widzieli Jezusa i musieli je przezwyciężać, pokazuje, że to nie była egzaltacja początkowa. Że oni sami prześlij jakąś drogę i naprawdę się upewnili, że on zmartwychwstał, skoro dotykali. Mogli z nim nawet jeść. I ta energia wystarczyła już na całe życie z mocą Ducha Świętego. Gdzieś tam jeszcze w Dziejach Apostolskich jest napisane, że Pan współdziałał z nimi. Tak, to jest bardzo ważne.

— „Pokój Pański niech zawsze będzie z wami”. Jaki ten pokój Pański jest? Na czym on polega? To jest pokój, który ogarnia całego człowieka. Ogarnia całą naszą istotę, czyli również nasze ciało. I to jest bardzo ważne w tym przekazaniu pokoju przez Jezusa, bo święty Paweł w Liście do Tesaloniczan mówi, że Bóg chce nas całkowicie uświęcić, naszego ducha naszą duszę i nasze ciała. I to przekazanie pokoju przez Jezusa dotyczy całej naszej istoty.

— Księże profesorze, No właśnie co z tym pokojem? To nie jest tak zwany święty spokój.

— Na pewno nie. Temat pokoju jest bardzo ważny w całym Piśmie Świętym. Ale zwróć uwagę, że wśród ludzi Bliskiego Wschodu było to również i do dzisiaj jest zwyczajne, codzienne pozdrowienie. Tak. Znane to w różnych językach. Czy w języku hebrajskim, czy nawet arabskim. To są życzenia pokoju. A drugi gest Jezusa od razu to jest tchnienie Ducha. Zamiast od razu wyjaśniać, co się stało, tchnienie Ducha. Tak jest, mamy to w Ewangelii Jana, jakby nie mógł się tego doczekać, Ducha na odpuszczenie grzechów. Tchnienie, które właśnie odnawia wszystko.

źródło: https://lublin.tvp.pl/42401712/21-kwietnia-2019

Zapraszam Cię na Kurs Przemiany Myślenia 30 czerwca w Kutnie!

Nie zwlekaj. Zapisz się już dziś na:
www.szkoladucha.pl

dr Anna Saj

Komentarz

Nie ma jeszcze komentarzy, czy chcesz być pierwszy?

Napisz komentarz

FreshMail.pl